Lepiej być sławnym pijakiem, z żółtym szalikiem, niż anonimowym alkoholikiem

Cześć! :)

Co u Was? My szczęśliwe, po sesji, oficjalnie na kolejnym semestrze :)

Wczoraj w ramach obchodów 741 rocznicy urodzin miasta Żory na scenie w Miejskim Ośrodku Kultury wystąpił znany wszystkim piosenkarz i juror programu X Factor – Czesław Mozil, oraz trochę mniej (jak na razie) znany Jan Niezbendny z zespołem. Nas nie mogło oczywiście zabraknąć na tej imprezie :) Obydwa zespoły dostarczyły publiczności ogromną dawkę humoru, energii i dobrej muzyki :)
Jan Niezbendny i Czesław Mozil na jednej scenie oznaczało, że publiczność będzie miała okazję usłyszeć wspólny przebój tych Panów na żywo. Mowa tutaj o internetowym hicie „Wszystko co dobre jest niedobre”, w którym to Czesław i Michał przybierają maski Jana Niezbendnego i Sztefana Wonsa.

A teraz mała fotorelacja z tego wydarzenia ;)



















Pozdrawiamy kochani i życzymy spokojnego wieczoru! :)
K&P

„Bezpiecznie-chce się żyć!”

Hej ho!

Mamy dla Was dzisiaj relację z seminarium „Bezpiecznie – chce się żyć!”, którą obiecałyśmy Wam ostatnio dodać. Całe wydarzenie miało miejsce 29 stycznia w katowickim Spodku.

Dzięki uprzejmości menagera zespołu Chemia, udało nam się wejść na teren imprezy dużo wcześniej, dzięki czemu miałyśmy bardzo dogodne miejsca:)

Seminarium miało na celu uświadomienie nam jak ważne jest bezpieczeństwo na drodze – zarówno kierowcy, jak też pieszego. Impreza była prowadzona m.in.przez katowickich policjantów,którzy opowiadali o tym w jaki sposób powinniśmy zachowywać się na drodze, a także zaprezentowali nam kilka,krótkometrażowych filmów, pokazujących konsekwencje nieodpowiedniego zachowania. Przy wejściu każdy uczestnik, dostał odblaskową opaskę, a oprócz tego była możliwość wzięcia udziału w konkursie, w którym można było wygrać całą masę odblaskowych (i bardzo przydatnych) gadżetów:)

Wieczór uświetnił występ zespołu Chemia i Jacka Stachurskiego, a także przemówienie Kajetana Kajetanowicza, który wjechał tuż pod scenę swym rajdowym Subaru.

Jako pierwszy, pojawił się na scenie zespół Chemia – czyli nasz numer jeden, gdyż głównie ze względu na nich poszłyśmy na tę imprezę. Ich muzykę miałyśmy okazję już usłyszeć na żywo podczas koncertu Guns N’Roses w Rybniku, gdzie byli ich supporterem. Wiedziałyśmy na co się piszemy – czyli na kawał, prawdziwego,dobrego rocka. Chemia jest stosunkowo nowym zespołem na polskiej scenie muzycznej ale zdecydowanie jednym z lepszych jakie możemy usłyszeć. Wokalista czyli Łukasz Drapała miał świetny kontakt z publiką, zachęcał do śpiewania i nawiązywał kontakt wzrokowy, a to jeden z ważniejszych elementów dobrego koncertu. Ponadto ma niesamowity wokal -możemy śmiało stwierdzić,że na żywo brzmiał lepiej niż na płycie. Zespół dał na prawdę czadu i szczerze powiedziawszy, był to jeden z lepszych koncertów na jakich byłyśmy. Rock, rock,rock, dużo gitar, dużo dobrego wokalu i wspaniałej muzyki !

http://www.youtube.com/watch?v=9khJQkXm_4M

Po koncercie Chemii, tuż pod scenę wjechał swym Subaru Kajetan Kajetanowicz i opowiedział o swym zawodzie, sukcesach, a także o groźnych wypadkach, które mu się przytrafiły. Można było również przekonać się pod jego okiem jak wygląda dachowanie, a to wszystko dzięki stymulatorowi, z którego każdy mógł skorzystać:) My akurat zdecydowanie wolałyśmy przyjrzeć się temu z boku niż próbować w praktyce. Podobno bardzo nieprzyjemne uczucie!

http://www.youtube.com/watch?v=mcMp3oJ5qKs

Na koniec imprezy wystąpił Jacek Stachursky z zespołem:) Żadna z nas fanką muzyki Jacka nie jest, nie mniej jednak jednogłośnie przyznajemy, że na prawdę świetnie się bawiłyśmy. Na samym początku koncertu, wokalista zszedł pod barierki i przywitał się z publicznością. Podchodził do każdego i podawał rękę, a niektórych nawet przytulał!:) Zrobiło to na nas bardzo pozytywne wrażenie, gdyż nie często można się spotkać z taką bliskością artysty na koncercie. Później było podobnie – przez cały koncert, namawiał nas do śpiewania, skakania,tańczenia! Oczywiście można było usłyszeć jego największe hity, które każdy z nas świetnie zna z radia:) Koncert Stachurskyego uświadomił nam,że można się tak na prawdę świetnie bawić nawet do muzyki,za którą się niekoniecznie przepada. Słysząc największe hity ręce same rwały się do góry i automatycznie wszyscy śpiewali. Było na prawdę fajnie i możemy Wam szczerze polecić na przyszłość jego koncert, bo to na prawdę dobra zabawa, a Jacek daje na scenie sto procent z siebie:)

Poniżej przedstawiamy Wam kilka zdęć z imprezy :) Wybaczcie nam tę jakość, niestety żadna z nas nie zabrała ze sobą aparatu i pozostał nam tylko telefon…

Backstage oraz pustki przed koncertem:)

CHEMIA!

Powyżej Kajetan Kajetanowicz i jego Subaru Impreza

Stachursky witający się z fanami :)

 

A już niebawem, relacja z koncertu TUNE! :)

Bądźcie z nami, do następnego !

K&P