„Nie dzielę ról na kinowe i telewizyjne, to nie ma dla mnie zupełnie znaczenia” – wywiad z Krystianem Wieczorkiem

Miniony poniedziałek bez dwóch zdań należał do serialu „M jak Miłość” który po raz tysięczny pojawił się na antenie telewizyjnej dwójki.

Z tej okazji w Teatrze Polskim w Warszawie odbyła się jubileuszowa gala, która miała charakter koncertowy. Tego wieczoru aktorzy serialu dla odmiany umilali widzom czas śpiewając lubiane i znane przez wszystkich polskie przeboje. Nie brakowało także konkursów i nagród, jakie niektórzy aktorzy otrzymali w kategoriach takich jak: „Namiętny pocałunek”, „Spektakularna zdrada”, „Najpiękniejsza młoda para”, ” „Niespełniona miłość” oraz „Najostrzejsza kłótnia”. Statuetkę w ostatniej kategorii odebrał Krystian Wieczorek, czyli serialowy Andrzej Budzyński, z którym udało mi się porozmawiać.

Aktor znany głównie z seriali „M jak Miłość” i „Julia” ostatnio pojawił się w nowym, komediowym serialu, jak sam żartuje „U konkurencyjnej stacji”. Na swoim koncie ma tytuł najpiękniejszego mężczyzny Vivy i udział w filmie, w którym posługiwał się językiem, którego kompletnie nie rozumie.

P: Zagrał Pan ostatnio w serialu „To nie koniec świata”…
Krystian Wieczorek: Tak – u konkurencji (śmiech)

P: Jak pan się czuje w swojej nowej roli?
Krystian Wieczorek: Czuję się świetnie, bo to jest troszkę inna odsłona mnie, jako aktora. Pierwszy raz ktoś mi zaproponował rolę, może nie stricte komediową, ale jednak z jakimś takim właśnie zabarwieniem. Mam do zagrania trochę lżejsze sceny niż do tej pory. Serial będzie emitowany w każdą niedzielę na Polsacie, o godzinie 22. Gra w nim także Karolina Gorczyca oraz wielu innych świetnych aktorów.

P: O czym będzie opowiadał ten serial?
Krystian Wieczorek: Historia opowiada o menadżerze piłkarskim, któremu załamuje się kariera i wyjeżdża do Białej Podlaski gdzie posiada dom, a jak się później okazuje… pół domu. Z tym właśnie są związane przeróżne perypetie.  Oś serialu kreci się wokół Pawła (czyli mojej postaci) oraz Anki czyli Karoliny Gorczycy.

P: Co Pana skłoniło do tego aby przyjąć rolę Pawła?
Krystian Wieczorek: Myślę, że przede wszystkim fakt, że ta postać jest komediowa. Ja będę mógł się trochę powygłupiać, pokazać – nie powiem, że inną twarz, bo grywałem też wcześniej różne rzeczy komediowe – ale tutaj myślę, że warto pokazać trochę dystansu do siebie, aktorstwa i do postaci. Ta rola jest bardzo dobrze napisana. Dawno nie czytałem tak dobrze skonstruowanej postaci. Serial będzie miał 13 odcinków, więc jest to zamknięta historia. Taką rolę też się inaczej tworzy. Gdy dowiedziałem się, kto będzie ze mną grał, to pomyślałem, że każdy pewnie chciałby być na moim miejscu, żeby móc zagrać z Erykiem Lubosem, Karoliną Gorczycą…

P: Słyszałam, że pojawia się też Natalia Siwiec…
Krystian Wieczorek: Zgadza się, ale ja z nią nie grałem. Ona była u nas na jeden dzień i zagrała tam jakąś małą rólkę, epizod.  Ja o tym raz powiedziałem i teraz wszędzie o tym mówią, ale tak to już bywa, ja się na to nie obrażam.  Ja w ogóle nie oceniam Natalii żeby była jasność. Oceniam dziennikarzy, którzy poświęcają najwięcej uwagi samej Natalii, a nie serialowi i aktorom, którzy tam mają o wiele więcej do zagrania. Ale takie są już prawa rynku…

P: Jesteśmy na gali „1000 razy M jak Miłość” gra Pan w tym serialu postać prawnika. Wielu aktorów zostało zaszufladkowanych w swoich rolach, a jak jest z Panem i postacią Budzyńskiego?
Krystian Wieczorek: Ja właśnie mam wrażenie, ze przyzwyczaiłem widzów do tego, że trochę się staram przemieszczać, co jakiś czas. A to robię „Czas honoru”, zagrałem w „Julce”, a to robiłem inne rzeczy…

P: A co z rolami kinowymi?
Krystian Wieczorek: Ostatnio zagrałem u Julka Machulskiego, w jego nowym filmie. Była to także rola z przymrużeniem oka, gdyż mówię tam po niemiecku. Ni w ząb nie rozumiem tego języka, ani nie mówię w tym języku, więc to też było dla mnie wyzwanie. A co dalej? Zobaczymy, czas pokaże. Myślę, że wszystko przede mną. Ja staram się każdą rzecz, którą robię, robić najlepiej jak potrafię. Nie dzielę ról na kinowe i telewizyjne, to nie ma dla mnie zupełnie znaczenia ani sensu. Staram się zawsze tak samo.

P: Dziękuję za rozmowę i życzę wszystkiego dobrego!
Krystian Wieczorek: Dziękuję!

 

One thought on “„Nie dzielę ról na kinowe i telewizyjne, to nie ma dla mnie zupełnie znaczenia” – wywiad z Krystianem Wieczorkiem

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>