„Czesław, to będzie w internetach!”

Bardzo zależało nam aby porozmawiać z naszym sąsiadem z północnej Pragi, Czesławem Mozilem. Chciałyśmy dowiedzieć się czegoś więcej na temat współpracy  ”Czesiociucha” z marką Reserved, zapytać o szczegóły sesji zdjęciowej Czesława  wykonanej w Estonii dla magazynu Imperium Kobiet, czy też poruszyć temat płyty „Grać, nie srać”. No cóż, chęci były a co z tego wyszło? Zobaczcie sami…


Patrycja: Jestem ja, jest Czesław
Czesław: Cześć Patrycja
Patrycja: To jest nasz pierwszy wywiad
Czesław: Tak
Patrycja: I jest też Dorota Zielińska
Czesław: Patrycja no
Patrycja: I pytanie takie pada z mojej strony…
Czesław (do Doroty): Ja Patrycję znam i jej przyjaciółkę. Były u mnie w domu dziewczyny nie raz
Patrycja: Czesław, to będzie w internecie! Ja nie umiem wycinać! Problem w tym, że cokolwiek powiecie to będzie na facebooku
Czesław: Nie szkodzi
Patrycja: Dobrze. Czemu sesja zdjęciowa powstała właśnie w Estonii?
Czesław: Musisz zrobić tak, czekaj
Patrycja: Czesław, to Ty to trzymaj
Czesław: Gdzie tu jest kamera?
Patrycja: Trzymasz?
Czesław: Ej, cześć!
Patrycja: Czemu sesja powstała w Estonii a nie na przykład… na warszawskiej Pradze? Po co aż tak daleko jechać?
Dorota: To był pomysł Ilony
Patrycja: To ona wymyśliła?
Dorota: Po prostu nigdy nie byliśmy w Estonii. Byłeś kiedyś w Estonii?
Czesław: Nie, a Ty byłaś kiedyś w Estonii?
Patrycja: Nie byłam
Czesław: A byłaś w Maroko?
Patrycja: Nie byłam, ale widziałam sesję. Miałeś pomalowane oczy na czarno. Czy teraz w Estonii też miałeś makijaż?
Czesław: Yyyy, ale mam makijaż teraz? Mam maseczkę
Patrycja: Ty zawsze mówisz, że nie masz a później się okazuje, że masz oczy od tuszu rozmazane.
Czesław: Sądzę, że kobiety nie powinny mieć za dużo makijażu, żeby on nie był za gruby
Patrycja (do Karoliny): Proszę, powiedz kto to jest
Karolina: Czesław i pani Dorota
Patrycja: Zostałaś już przedstawiona a ciebie nie było
Karolina: Bo ja tam jestem, ja tu nie będę przeszkadzać
Czesław (do Doroty): Ja lubię młode kobiety, widzisz?
Patrycja: To będzie w internetach!
Czesław: Facebook jest bardzo dobrym komunikatem
Karolina: Ale Czesław nie polajkował nas, nie zrobił tego
Patrycja: Czesław, znasz taki blog ka vox?
Czesław: Dajcie mi linka to ja was polajkuje. Ja was znam, ja znam, wy jesteście z Rybnika dziewczyny, ja was znam.
Patrycja: Ja polajkowałam „Czesiociuch”, „Czesław Śpiewa”, do „Grać, nie srać dostałam zaproszenie, ale nie polajkowałam”
Czesław: Patrycja…
Patrycja: Nie, nie, nie, ja muszę zadać pytanie! Jak doszło do tego, że nawiązaliście współpracę z Reserved?
Dorota: To jest bardzo proste. Reserved wysłało maila, że kochają Czesiociucha i chcieliby z nami współpracować i…

… i ucięło. Co było dalej? Nie ważne. Ważne, że rozmowa zachowała swój wysoki poziom.
Z tego miejsca dziękujemy Dorocie i Czesławowi za tą krótką rozmowę, a Czesiociuchowi życzymy sukcesów!
K&P

„Ja jestem z tych, którzy zawsze podnoszą się, by osiągnąć swój cel” – wywiad z Sandrą Staniszewską

Przebiegła, przemądrzała i pewna siebie – taka właśnie jest postać Izy, w którą wciela się Sandra Staniszewska w serialu „M jak miłość”. To postać, której widzowie nie pokochali od razu (o ile w ogóle pokochali), ale tej młodej aktorce właśnie takie role dają najwięcej satysfakcji. 
A jaka Sandra jest na prawdę i jaki jest jej stosunek do polskiego showbiznesu? Przeczytajcie nasz wywiad! 

K&P: Wydaje się, że wątek Izy w „M jak miłość” dobiegł końca. Czy Twoja postać zaskoczy czymś jeszcze widzów?
Sandra Staniszewska: Wątek z Pawłem gdzieś tam się kończy i wydawałoby się, że postać zniknie,ale producenci podobno ciepło o mnie myślą (śmiech).

K&P: A jak podoba Ci się postać odgrywanej przez Ciebie Izy?
S: Podoba mi się, że Iza jest taka ostra,wydaje mi się, że dzięki temu jest bardzo charakterystyczna. Jestem zadowolona, że moja bohaterka ma charakter i taką osobowość. Muszę przyznać, że dobrze gra mi się tę postać,ale chciałabym też, żeby było w niej przełamanie. Nie marzę by Iza pokazała się w miłej, kochającej i wiernej odsłonie, aczkolwiek nie chcę też przez cały czas przewracać oczami i wzdychać. Rola Cate Blanchett w nowym filmie Woody’ego Allena byłaby idealną inspiracją.

K&P: Dlaczego?
S: To jest silna kobieta, lecz po przejściach. W życiu liczyły się dla niej tylko biznesy, kariera zawodowa i pieniądze. Niestety doświadczyła nieudanej miłości, a co za tym idzie chorowała na depresje. Mnie w aktorstwie interesują właśnie takie stany.

K&P: Stany depresyjne?
S: Jestem bardzo pozytywną osobą, nie miewam na co dzień żadnych dołów, depresji, staram się korzystać z życia. W życiu każdego człowieka są chwile, kiedy tak łatwo jest się załamać i odpuścić, poddać się i płakać. Ja jestem z tych, którzy zawsze podnoszą się by osiągnąć kolejny cel. Interesują mnie w aktorstwie skrajne stany, które odgrywałam np. w spektaklu dyplomowym, bo tam wcielałam się w narkomankę uzależnioną od heroiny, która kocha nad życie swojego faceta i chce przez niego popełnić samobójstwo, ta rola była dla mnie bardzo interesująca. Wtedy zapominasz na jakiś czas o sobie i myślisz o drugim człowieku. Przez doświadczenie takich ról próbuję zrozumieć innych ludzi.

K&P: Trudno Ciebie złapać w roli celebrytki pozującej na ściance. Dlaczego tak się dzieje? Nie chcesz tego?
S: Myślę, że to nie jest jeszcze mój czas. Nie chcę być kojarzona tylko z jedną, serialową rolą. W tym momencie moje życie kręci się wokół czegoś innego, chcę się kształcić, doskonalić, chcę robić różne rzeczy. Jeśli chodzi o imprezy ‚ściankowe’- to jeszcze nie jest mój czas. Aktorstwo to teraz mój numer jeden. Gra w teatrze, w filmie, tworzenie jakiegoś charakteru, postaci to są jak najbardziej moje pasje. Trzeba pamiętać, żeby nie nazywać aktorstwem świata celebrytów.

K&P: Teraz nadeszły takie czasy, że nawet Edytę Górniak nazywa się celebrytką…
S: Chciałabym być nazywana aktorką, nie celebrytką, po to się kształciłam w tym zawodzie i zdobywałam doświadczenia. Wiadomo, że jak jakiś bankiet, czy premiera jest związany z moją pracą, to ja bardzo się cieszę, że mogę w tym uczestniczyć. Nie ma też najmniejszego problemu jeśli fotoreporterzy robią mi zdjęcia. Męczyłoby mnie jednak takie życie, gdzie zastanawiam się,czy z daną torebką pojawiłam się już na jakiejś gali, czy nie. Póki co jestem na takim etapie, że udział w imprezie jest w dalszym planie i wolałabym się skupić na pracy. Jest to dla mnie wartościowe dążenie do celu.

K&P: A nie boisz się momentu kiedy będziesz na szczycie, zaczniesz pojawiać się na okładkach gazet i każdy będzie wytykał Ci np modowe wpadki?
S: Nie, bo ja się bardzo dobrze ubieram (śmiech). Gram aktualnie w filmie „Kamienie na szaniec”. Hala to zupełnie inna postać niż ta z której mnie znają widzowie. To jest film o tematyce wojennej. Może jeśli zagram kiedyś w komedii w otoczeniu celebrytów to będę narażona na coś takiego. A „Kamienie ,na szaniec” to jest film obsadzony bardzo dobrymi, polskimi aktorami takimi jak Danuta Stenka, Andrzej Chyra, więc ten to doświadczenie i ogólne wybory jakich dokonuje w życiu nie pchają mnie do świata celebrytów. Ja nie mówię, że to jest złe, ale mnie prawdopodobnie bardzo by to męczyło.

K&P: Jaki jest Twój aktorski cel?
S: Na pewno jest to dobry teatr i marzenie by być obsadzaną w ciekawych zadaniach aktorskich. Marzę żeby się cały czas rozwijać i pracować z inspirującymi mnie ludźmi, a czy to będzie teatr w Warszawie, we Wrocławiu, czy Poznaniu, nie ma to dla mnie znaczenia. Chciałabym zostać w Warszawie, ale zobaczymy co przyniesie mi los.

K&P: Bliższy jest Ci teatr czy telewizja?
S: Jedno i drugie bardzo kocham. Zarówno w filmie jak i teatrze czuję się świetnie.

K&P: Gdyby nie aktorstwo to…?
S: Zajmowałabym się innymi dziedzinami sztuki, które mnie fascynują, np.drewnem. Jestem do drewna przywiązana od dziecka. Taki jest mój dom, rodzina pała miłością do drewnianych mebli. Może zajmowałabym się meblarstwem, dekoracja wnętrz. Mam swój styl, klimat, którego na razie nie będę zdradzać i być może kiedyś coś z tym zacznę robić,wtedy na pewno się z Wami podzielę swoim szczęściem.

 

Gala ORLEN „Polacy z werwą”

19 października – w sobotę, do wielkiej Sali Teatru Wielkiego sprowadziła nas gala „Polacy z werwą”. Jest to jedyny swoim rodzaju i zarazem największy tego typu plebiscyt w naszym kraju, którego inicjatorem jest PKN ORLEN. Ma on na celu wyłonienie spośród najzdolniejszych Polaków, tych, którzy dzięki swej wytrwałości, ogromnemu potencjałowi i przede wszystkim talentowi oraz pasji, dokonują rzeczy niemożliwych. Praktycznie każdego z nominowanych można bez cienia wątpliwości nazwać bohaterem. Każdy z uczestników jest bohaterem naszego kraju, dzielnie walcząc o jego rozwój, ochronę i nasze lepsze życie.

Plebiscyt został podzielony na 7 kategorii, według których jury wyłoniło zwycięzców. Wcześniej nie zdawałyśmy sobie sprawy z wielkości i ważności tego wydarzenia oraz z tego, jak wiele każda z nominowanych osób włożyła serca i ciężkiej pracy, by osiągnąć swój cel. Gala uświadomiła nam, że często nie mamy pojęcia obok jak wartościowych osób żyjemy… Zmagając się ze swoimi – nie oszukujmy się – niewielkimi, czasem niemal śmiesznymi problemami, wstając w poniedziałek lewą nogą, nie przypuszczamy, że ktoś niedaleko nas walczy o to aby lepiej nam się mogło żyć i w dodatku wkłada w to całe swoje serce i ogromną pasję. Właśnie dlatego też został stworzony ten plebiscyt. By uświadomić ludziom, jakich bohaterów mają wokół siebie i by poświęcić im chociaż chwilę uwagi.

Zwycięzcami tegorocznego plebiscytu Orlen „Polacy z werwą” zostali, kolejno w kategorii:

DESIGN – Jan Strumiłło

INNOWACJE W BIZNESIE – Rafał Brzoska

KULTURA I SZTUKA – Katarzyna Krakowiak

MEDYCYNA – dr hab. Wojciech Fendler

NAUKA – prof. Janusz Bujnicki

OCHRONA ŚRODOWISKA – Anna Dębicka

SPORT – Jerzy Janowicz

Każda z tych osób w pełni zasłużyła na zwycięstwo. Są to ludzie wykształceni, niezwykle mądrzy, dążący do swych celów, a nawet  ratujący ludzkie życia. Dlatego wielkie chapeau bas dla Nich wszystkich razem i dla każdego z osobna.

Brawa należą się także organizatorom całego wydarzenia. Dzięki temu, że miałyśmy zaszczyt wziąć udział w tej gali, mogłyśmy zobaczyć na żywo występ grupy The Silhouettes – teatru cieni, usłyszeć Orkiestrę Sinfonia Iuventus, którą dyrygował Krzysztof Penderecki oraz Adam Sztaba, a także świetnie się bawić podczas koncertu zespołu Pectus i wielbionej przez nas amerykańskiej grupie Gossip, która zamknęła swym występem cały plebiscyt.  W przerwach między rozdaniem nagród mieliśmy także przyjemność posłuchać jazzman’a Marcusa Millera oraz zobaczyć zjawiskowy pokaz (a raczej spektakl) Gosi Baczyńskiej, który całkowicie i dosłownie – zwalił nas z nóg.

To była największa jak dotychczas gala, w której miałyśmy przyjemność uczestniczyć. Wydarzenie to zrobiło na nas ogromne wrażenie, ale jeszcze większe ludzie, dzięki którym doszło do jego powstania. Miejmy nadzieję, że to nie ostatni taki plebiscyt i że za rok, znów dostąpimy tak ogromnego zaszczytu.

Poniżej kilka zdjęć z gali oraz afterparty :

Zapraszamy do obejrzenia pełnej fotorelacji na naszym fanpage’u na FB :


https://www.facebook.com/media/set/?set=a.624381847603654.1073741855.531673546874485&type=3

K&P

Hello !

Ostatnimi czasy dostajemy od Was sporo maili odnośnie naszych codziennych stylizacji. Wiele osób pyta jaki jest nasz casualowy styl, odmienny od tego, jaki prezentujemy na wszelkiego rodzaju imprezach. Postanowiłyśmy zaprezentować Wam zatem przykładowe jesienne stylizacje, które są idealne zarówno na dzień, jak i wieczorne spotkanie ze znajomymi ;)

Tym samym… polecamy Wam nowo odkryte przez nas marki – YUPS! i LOLA fashion :) Jeśli nie mieliście jeszcze okazji o nich usłyszeć, to zachęcamy do odwiedzin stron :


http://yups.pl/
oraz
http://lola-fashion.com.pl

Obie jesteśmy zdania, że słynne sieciówki nie zawsze są dobre i warto czasem poszperać w internecie w celu znalezienia „perełek”, których być może jeszcze nikt nie odkrył, a są w bardzo przystępnych cenach.

Poniżej nasze przykładowe stylizacje :

Karolina w bluzie od Lola Fashion

Patrycja w bluzce firmy YUPS!

 

A już jutro relacja z wielkiej gali ORLEN „Polacy z werwą” :)

Na dniach pojawią się na naszym blogu również wywiady – z Rafałem Bryndalem oraz Sandrą Staniszewską !

Zapraszamy także do odwiedzin naszego fanpage’a na FB :
https://www.facebook.com/KAVOX?ref=hl

Love,

K&P

Logo Game

Prostota, klasa, styl, minimalizm – określenia, którymi aktualnie rzuca się na prawo i lewo w przypadku Joanny Klimas są używane całkowicie świadomie. Projektantka prezentując kolekcję romantyczną, modernistyczną ale przede wszystkim minimalistyczną pokazała po raz kolejny swoją konsekwencję. Najnowszy pokaz Joanny zatytułowany „LOGO GAME” odbył się w ramach otwarcia 90-metrowego centrum handlowego znajdującego się na Placu Unii Lubelskiej.

A jak było? Zobaczcie nasza fotorelację! :)

Pokazowi towarzyszyła muzyka na żywo światowej sławy kompozytora, Michała Urbaniaka.