Facet (nie)potrzebny od zaraz – czyli produkcja (anty)walentynkowa

Jeżeli z okazji jutrzejszego święta zakochanych chcecie wybrać się do kina na film „Facet (nie)potrzebny od zaraz” i tym samym, wprowadzić się w romantyczny nastrój – lepiej zmieńcie swoje plany! Chociaż premiera zaplanowana została na 14.02 i chociaż film zwany jest „komedią romatyczną” gwarantuję – ani to zabawne, ani romantyczne. Nie oznacza jednak, że odradzam Wam obejrzenie filmu – wręcz przeciwnie!

Polskie komedie, szczególnie te romantyczne nie cieszą się dużym uznaniem. Wszystkie do siebie podobne, tak samo mdłe, przewidywalne, z banalnym zakończeniem. Często jedynym ratunkiem jest dla nich muzyka, dzięki której przypominają trochę dłuższy, przyjemny dla oczu teledysk. Reżyser Weronika Migoń bardzo postarała się, aby tego uniknąć. Na pewno pierwszym krokiem do osiągnięcia sukcesu było wyeliminowanie z obsady Piotra Adamczyka…

„Facet (nie)potrzebny od zaraz” to historia Zosi (Katarzyna Maciąg), która przerażona swoim wiekiem (30 lat) i brakiem faceta, postanawia spotkać się ze swoimi byłymi partnerami i tym samym dowiedzieć się, co z nią nie tak i dlaczego jej najdłuższy związek trwał tylko 2 lata. Banalne? Dziwne? Nierealne? Być może. Jednak pomimo, że w filmie facetów jest tak wielu, na nadmiar miłości nie mogą narzekać ani widzowie, ani główna bohaterka. I całe szczęście, że Weronika Migoń nie stworzyła kolejnego filmu o miłości, lecz o jej braku i poszukiwaniu.


Photo: Facebook/Facet (nie)potrzebny od zaraz

Kolejnym elementem, na który warto zwrócić uwagę jest charakter głównej bohaterki. Nie jest do bólu zakochana, przesadnie romantyczna, przesadnie wrażliwa i posiadająca przesadnie wysoką kulturę osobistą. Zosia to dziewczyna pogubiona, trochę naiwna, jednak finalnie okazuje się niezwykle silną kobietą. A co o Zosi myśli wcielająca się w jej postać, Katarzyna Maciąg?

„Dla mnie Zosia jest przede wszystkim dziewczyną silną. Przed obejrzeniem filmu, myślałam, że ona jest taka delikatna… Tymczasem okazuje się, że trzyma swoje emocje na wodzy i nie poddaje się do końca. Bardzo ją za to lubię.”

Zosi na ekranie towarzyszy jej przyjaciółka, Patrycja (Joanna Kulig). I tutaj kolejny plus za inne, zupełnie nowe ukazanie kobiecej przyjaźni. Podczas kłótni dziewczyn, nie zobaczycie trzaskania drzwiami, drapania pazurami, ciągnięcia za włosy i dzikich pisków. Zobaczycie i poczujecie ogromną dawkę testosteronu! Kłótnię pełną soczystych przekleństw, wyzwisk i przepychanek!

„Patrycja to postać, która nie koncentruje się zabardzo na facetach i generalnie ma swoje przygody, ale raczej dobrze się bawi w życiu. Poważne związki, w ogóle nie są obrębie jej marzeń, ona ma inne problemy. Chce się uwolnić z korpo-paranoi i złapać oddech w życiu… (śmiech)” – mówi Joanna Kulig.

Nie mogę nie wspomnieć o męskiej (i jakiej przystojnej!) części obsady. Znani i lubiani Paweł Małaszyński, Maciej Stuhr, Michał Żebrowski (niestety żaden nie pojawił się na premierze), Łukasz Garlicki i debiutujący na wielkim ekranie, Czesław Mozil. Wiele osób zarzuca muzykowi, że nie potrafi grać, a w filmie „zagrał” samego siebie. Być może. Jednak czy ktoś powinien mieć do niego o to pretensje? Jest tak uroczym i zabawnym mężczyzną, że oglądanie go na ekranie, ze wszystkimi jego cechami charakteru będzie dla widza wyłącznie przyjemnością i rozrywką.


Photo: Facebook/Facet (nie)potrzebny od zaraz

Całość idealnie dopełniła muzyka (Ania Rusowicz, Plastic, The Dumplings, Micromusic i wiele innych) a także sposób, w jaki została pokazana Warszawa. Momentami wyidealizowana i domyślam się, że dla niektórych drażniąco przekoloryzowana. Ja jednak wzruszyłam się widząc warszawskie perełki, takie jak PKP Powiśle, Plac Zbawiciela, czy też plaża nad Wisłą.

Na końcu krótkie wypowiedzi głównych aktorów ;)

Katarzyna Maciąg

„Zagrałam w nim główną rolę, więc film bardzo mi się podoba (śmiech). A tak poważnie, jestem bardzo, bardzo pozy-tywnie zaskoczona. Po raz pierwszy zobaczyłam film na dużym ekranie i było to dla mnie wzruszające.”

Łukasz Garlicki

„Uważam, że film jest nieszablonowy i że ma tylko taką etykietkę komedii romantycznej, ale jest tak naprawdę filmem, który dość głęboko analizuje relacje damsko-męskie, a przy okazji jest bardzo zabawny i bardzo wzruszający. Zrobił na mnie ogromne wrażenie i nie ze względu na moją rolę. Jest on dla wszystkich ludzi, którzy mają jakąkolwiek wrażliwość. Dla wszystkich, którzy się orientują, że życie nie jest pastą z kawioru, nie zawsze jest czarno-biało, tylko że czasem jest ciężko. Jest dla wszystkich myślących ludzi.”

Joanna Kulig

„W filmie „Facet (nie)potrzebny od zaraz” została przedstawiona historia głównej bohaterki, która nie może sobie tego życia poukładać, miała wiele związków i nie do końca jest szczęśliwa. To, do czego nakłania ją Patrycja – czyli do spotkania z byłymi, uświadamia jej, że ma okazję pozbyć się  jakiegoś balastu życiowego i to ją przybliża do jej własnych marzeń. Dla mnie najważniejszy przekaz tego filmu to uświadomienie sobie, że ważne tak naprawdę jest, żeby poczuć i zacząć realizować i  siebie, żeby poczuć się szczęśliwą z samą sobą. Dopiero potem można tak naprawdę budować relacje z innymi ludźmi, ponieważ wtedy będą one tak dojrzałe, bez tej ciągłej frustracji na do samego siebie. Trudno jest zbudować szczęśliwą relację, jeśli coś z nami jest nie tak.”

Film jak najbardziej polecamy! Jednak jutrzejszy dzień spędźcie inaczej niż na oglądaniu omawianej produkcji i zastanawianiu się „Co ze mną jest/było nie tak?”. ;)

One thought on “Facet (nie)potrzebny od zaraz – czyli produkcja (anty)walentynkowa

  1. widzialam zwiastuny tego filmu ale z reguly nie chadzam do kina na polskie filmy bo lada moment beda w tv i szkoda mi na to kasy :P
    wybieram sie za to na lego przygode
    tak w bojkocie walentynek :P

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>