VASELINE, czyli najnowszy cud świata ;)

Kiedy dostajesz zaproszenie na premierę nowego, kosmetycznego cudu, która ma mieć miejsce w przeuroczych Łazienkach Królewskich, nic nie jest w stanie Cię powstrzymać (nawet perspektywa pobudki o godzinie 6:00!!). Tym bardziej, jeśli jesteś kobietą i jeśli owa konferencja ma się odbyć w piękny, słoneczny poranek w restauracji Belvedere ;) Tym miłym, bardzo kobiecym akcentem miałam przyjemność powitać dzień w ubiegły czwartek.

VASELINE, czyli w/w kosmetyczna nowość, na temat której odbyła się konferencja, to kompleksowe portfolio balsamów do ciała, przywracających zdrowy wygląd i komfort suchej skórze, a także zapewniające jej regenerację. Z racji, że sama od lat borykam się z problemem wysuszonej skóry, temat ten był dla mnie niezwykle ciekawy i przydatny.

Czego się dowiedziałam i czym dokładnie jest VASELINE?

Są to trzy formaty kosmetyków. Pierwszy z nich to Vaseline Petroleum Jelly (100% wazelina umieszczona w małym pojemniczku), następnie Intensive Care (regenerujące i nawilżające balsamy do ciała), oraz ostatni (jak dla mnie cud-wynalazek) Spray&Go (linia balsamów w sprayu!).

Przyznam, że sama często popełniam grzech i po kąpieli nie nakładam na swoje ciało żadnych kosmetyków. Czasem wynika to z mojego lenistwa (niestety…), z reguły jednak z braku czasu. W trybie życia, jaki prowadzę, niestety większość czynności wykonuję „w biegu”. Stąd też, gdy się dowiedziałam, że lada chwila na rynku pojawią się balsamy w sprayu, niemalże zaklaskałam w dłonie jak dziecko :) Rozwiązanie jak dla mnie wprost idealne! Bierzemy spray do rąk, spryskujemy ciało, co trwa kilka sekund i gotowe! Skóra nawilżona, a czas zaoszczędzony :)

Jak zdradziły mi kobiety, które testowały VASELINE przez 2 tygodnie (były to Paulina Krupińska, Anita Sokołowska, Anna Orłowska oraz Kinga Baranowska), jego działanie jest naprawdę zachwycające, a zastosowanie niezwykle szerokie. Najważniejsze aspekty jak dla mnie – po regularnym stosowaniu produktu, można go odstawić nawet na 3 tygodnie, a efekty zdrowej, nawilżonej skóry nadal będą się utrzymywać! Co więcej, w przypadku czystej wazeliny – Petroleum Jelly (tutaj ciekawostka dla Pań) można ją również stosować jako dodatek do kosmetyków podczas robienia makijażu, albo nawet tworzyć go dzięki niej! Samodzielnie, przy użyciu cienia do powiek i wazeliny możemy wykonać eyeliner, dodatkowo możemy rozjaśnić szminkę o ton, albo 2, czy też rozświetlić kości policzkowe :) Genialne, prawda?

Zaintrygowana i podekscytowana musiałam szybko przekonać się na własnej skórze, czy produkt nie jest aby przereklamowany i muszę Was zapewnić, że jest absolutnie wart swoich pochwał :) W końcu znalazłam tego jedynego i chyba będę mu dłuuuugo wierna ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>