Taka ta łąka grzeszna i pocieszna – z miłości do Maćka Sieradzky’ego

„Project runway”, tysiące marzących o wielkiej karierze i sławie kandydatów, setki pochwał, zużytych tkanik, igieł i nici. Po niespełna roku swoją kolekcję zaprezentowało tylko dwóch uczestników: zwycięzca, Jakub Bartnik i finalista, Maciej Sieradzky.

Pokaz tego drugiego, zatytułowany „Sinful Meadow” odbył się w poniedziałek, w urokliwej kamienicy przy Placu Małachowskiego w Warszawie.

wybieg_sieradzky_37

Wstyd sie przyznać, ale gdy otrzymałam zaproszenie na pokaz, uświadomiłam sobie jak niewiele wiem o Maćku, a zwłaszcza jego projektach. Z programu zapamiętałam, że był małomówny, ciągle wystraszony, skromny, a przy tym cholernie zdolny i lubiany przez niemalże wszystkich.

Gdy w dniu premiery jego kolekcji planowałam profesjonalnie podejść do zadania  i zaznajomić się z jego twórczością, jak na złość, ciągle pojawiały się nowe, niecierpiące zwłoki zadania, które odciągały mnie od laptopa.

Jako że magazyn Gala, z którym mam przyjemność współpracować objął patronat nad tym wydarzeniem, na kilka godzin przed wraz z Patrycją pojechałyśmy na Plac Małachowskiego, aby dostarczyć organizatorom prawie 200 sztuk czasopisma dla gości. No problem.

Zabawa skończyła się jednak, gdy pan taksówkarz ułożył nam na rękach po 100 sztuk gazet, zabrał hajsy, życzył miłego dnia i…odjechał. „Byle dojść do drzwi, na miejscu ktoś nam pomoże” – pocieszałam się. Ledwo doczołgałyśmy się do środka, nasze -jak mi się do tej pory wydawało- nieźle umięśnione bicki krzyczały,a na czole pojawiły się pierwsze krople potu (ale dramaturgia)… Ku naszej ogromnej radości, w środku powitało nas trzech misiowatych misiaczków (recepcjonistów, ochroniarzy, łotewa), którzy chórem i z uśmiechem na twarzy powiedzieli: „Tam jest winda, 4 piętro” i wrócili  do konsumpcji trzeciej bułki z żółtym serem i majonezem. W mojej głowie w ciągu kilku sekund powstała adekwatna do sytuacji wiązanka, którą miałam ochotę poczęstować tych panów, jednak gdy widziałam z jaką czułością wpatrują się w piętnasty w ciągu dnia posiłek, zrezygnowałam.

Podobna sytuacja spotkała nas na owym czwartym piętrze, gdy wyszłyśmy z windy. I potem jeszcze też kilka razy. Sumując, minęło nas ok kilkunastu „mężczyzn” i ŻADEN z nich nie wpadł na pomysł, że może nasze czerwone lica to nie efekt zbyt intensywnego różu, a buzująca w nich krew.

W końcu, po kilku minutach krążenia po hali, wyrósł przed nami Maciek Sieradzky i nawet nie zdążyłam zorientować się, że to on, a na moich rękach już nie było gazet.

Spośród tych wszystkich pseudo męskich mężczyzn, Maciek jako JEDYNY nam pomógł. A przecież wcale nie musiał. Miał od tego ludzi.

Zrozumiałam wtedy, dlaczego to jemu sie udało, dlaczego to jego ludzie kochają. Kilka godzin później zrozumialam jeszcze bardziej.

Bo ten skromny, nieśmiały i niezwykle życzliwy chłopak stworzył kolekcję seksowną, mocną, kontrowersyjną, pełną skórzanych pasków, sztucznego futra, dżetów, czerni i czerwieni. Wszystko było spójne, wszystko w jego stylu, a zarazem nowe, nieznane i oryginalne.

Ostatnio zaktualizowane3 Ostatnio zaktualizowane4

Po pokazie długo rozmawiałyśmy z modowymi świrami o tym, co zobaczyliśmy na wybiegu i o Maćku. Wszyscy byliśmy zgodni. On nie musi wywoływać wokół siebie szumu, bo jego talent obrania się sam.

Oby w naszym polskim showbiznesie było więcej tych zdolnych, niż tych krzyczących i starających  się swoją zdolność nachalnie i nieumiejętnie udowadniać.

Maćkowi raz jeszcze gratulujemy i szczerze trzymamy kciuki!

K.

IMG_20150413_204420 IMG_20150413_204441 IMG_20150413_210937 IMG_20150413_213201 IMG_20150413_214343 IMG_20150413_215151 IMG_20150413_215240 IMG_20150413_215324(1) IMG_20150413_215411 IMG_20150413_221624 IMG_20150413_221631 IMG_20150413_221722 IMG_20150413_221811 IMG_20150413_222738(1) IMG_20150413_223006 IMG_20150413_223327 IMG_20150413_223344 IMG_20150413_223346 IMG_20150413_223354(1) IMG_20150413_223358 IMG_20150413_224701 IMG_20150413_230357 IMG_20150413_231136 Przechwytywanie w trybie pełnoekranowym 2015-04-15 203909 Przechwytywanie w trybie pełnoekranowym 2015-04-15 203923 Przechwytywanie w trybie pełnoekranowym 2015-04-15 203929

One thought on “Taka ta łąka grzeszna i pocieszna – z miłości do Maćka Sieradzky’ego

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>