„Taniec z gwiazdami” od tej drugiej strony

Chyba nie ma osoby, która nie wiedziałaby co to „Taniec z gwiazdami” i czym to się je. Z resztą, po tych 10 latach od wyemitowania pierwszej edycji show ma się wrażenie, że nie ma także takiej gwiazdy, która nie powalczyłaby w tym programie o kryształową kulę i imponujące tysiące. Dlatego też jestem bardziej niż pewna, że w kolejnej, albo tej troszkę dalszej (no, maksymalnie za 4 edycje!) swoje taneczne wygibasy zaprezentuję ja oraz Potter.
Chociaż „Taniec z gwiazdami” towarzyszy ci przez połowę życia, bądź jest też starszy niż twoje dzieci, pewnie ciągle nie potrafisz odpowiedź sobie na zasadnicze pytania, a brak odpowiedzi sprawia, że nocą towarzyszą ci niepokojące, związane z tym koszmary… Gdzie powstaje show? Czy studio jest na żywo większe niż w telewizji? A może mniejsze? Czy między Beatą Tyszkiewicz a Ivoną Pawlowic naprawdę jest konflikt? A może ich kłótnie są z góry ustalone? Czy Rafał Maserak jest w rzeczywistości jeszcze przystojniejszy? Czy emocje, które widzicie w telewizorze panują także w studio? No i najważniejsze – ile w tym wszystkim jest prawdy i naturalności, a ile ingerencji reżysera i ustawki?
Z racji, że w ubiegły piątek miałyśmy przyjemność i ogromną radość móc po raz pierwszy przyjrzeć się produkcji programu na żywo, postaram się odpowiedź na powyższe, jakże nurtujące was pytania ;)

Słynna, roztańczona sala mieści się we wnętrzu studia ATM na Wale Miedzeszyńskim w Warszawie. To również tam powstaje „The Voice Of Poland”, „Top Chef”, oraz liczne seriale, między innymi: „Pierwsza miłość”, „Ojciec Mateusz”, czy też ranczo „Ranczo”.

Do studia przybyłyśmy na pół godziny przed rozpoczęciem show i w zasadzie już u wejścia rzeczywistość okazała się zupełnie inna niż sobie wyobrażałam. W holu, który na tamten moment był poczekalnią panował totalny spokój i cisza. Pamięcią uciekałam do tej samej chwili, która miała miejsce w ubiegłym roku podczas x factorowych live’ów – w kolejce przed wejściem stałyśmy jakąś godzinę. Tymczasem tutaj nikt się nie przepychał w kolejce do szatni, nikt nie przebijał się łokciami, aby wejść jak najszybciej do głównej sali. Właściwie nawet nie było powodów, aby się przepychać bo przybyłych gości było podejrzanie mało. Szybko zrozumiałam dlaczego. Jeżeli kiedykolwiek wydawało wam się, że studio „Tańca z gwiazdami” jest niewielkie to uwierzcie mi, że na żywo jest kilkakrotnie mniejsze niż na ekranach tv. Byłam w szoku! Maleńki parkiet, maleńki stół jurorski, niewiele miejsca dla gości. Wszystko pomniejszone i zminiaturyzowane, włącznie z uczestnikami i tancerzami, którzy na żywo wydają się być niżsi i szczuplejsi ;)

Na kwadrans przed wejściem na antenę mikrofon przejął Piotr – człowiek niewidoczny w tv, jednak odpowiedzialny za jedne z najważniejszych kwestii – reakcje i emocje publiczności. „Poruszacz” widowni tradycyjnie wyjaśnił, czego od nas oczekuje (śmiechy, płacze, omdlenia, buczenia. O rzucaniu pomidorami nie wspomniał), wskazał rejony widowni, które będę lustrowane przez operatorów, rozkręcił nas opowiadając kilka zabawnych anegdot i zniknął, gdy za jurorskim stołem zasiedli nieco marudny Andrzej Grabowski, piękna Iwona Pavlovic, elegancka Beata Tyszkiewicz i nadpobudliwy Michał Malitowski, a mikrofon przejęli Anna Głogowska i Krzysztof Ibisz. Po chwili zaczęło się show.

Na parkiecie pojawiło się 10 par, które przed pierwszym tańcem okazały sobie ogromne wsparcie i podarowały tzw „kopniaki” na szczęście. Chociaż nikt nie ma wątpliwości, że każda para ślini się na kryształowe cacko, między uczestnikami nie czuć chorej rywalizacji. Obserwując ich czułam za to łączącą ich więź, przyjaźń, dobrą zabawę. Pozazdrościłam im bajki, w której niewątpliwie są i przede wszystkim emocji, których podczas tych 120 minut nie brakowało…

O ile siedząc w domu i oglądając „TzG” w tv zdarzało mi się wyjść do kibelka, gdy ktoś tańczył jakże nudny walc wiedeński, albo foxtrot, bedąc w studio na żywo, przyglądałam się wszystkim występom z otwartymi ustami. Nagle dostrzegłam niewidoczną na szklanym ekranie chemię, błysk w oku, nerwy, stres, porządanie (no, to poleciałam z romantyzmem…). Muzyka na żywo też robi swoje. Niejednokrotnie miałam ciary i czułam, jak szybciej bije mi serce ;)

Co do ocen jurorów – nie mam pojęcia, na ile są spontaniczne, a na ile przygotowane wcześniej, czy też narzucone z góry. Na żywo wyglądało to dokładnie tak, jak w tv. No, może poza tym, że Beata Tyszkiewicz lubi posprzeczać się z Iwoną Pavlovic także poza wizją ;)

W minionym odcinku pary zaprezentowały jive’a, rumbę, taniec współczesny i walca angielskiego. Ten ostatni nie przyniósł szczęścia Magdalenie Lapmarskiej i Kamilowi Kuroczko, którzy decyzją widzów pożegnali się z programem. Podobno decyzją widzów. Jak jest naprawdę? Pozostaje nam wierzyć, że nasze smsy nie idą na marne ;)

Po zakończeniu programu jest czas i miejsce na to, aby przeprowadzić z gwiazdami wywiad, pogratulować, czy też zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. To też świetna okazja ku temu, aby bliżej poznać uczestników i ich partnerów. Ogromnie pozytywne wrażenie zrobiła na mnie Cleo, która okazała się niezwykle ciepłą, skromną i przemiłą dziewczyną!
No i w końcu udało mi się poznać Rafała Maseraka! Tak,jest przystojny i niebezpiecznie pokręcony :)

Teraz rozumiem, dlaczego „Taniec z gwiazdami” uznawany jest za jeden z najpopularniejszych programów rozrywkowych. Emocje, emocje i jeszcze raz emocje – to coś, co my chcemy oglądać i czuć i co z pewnością daje ten program.

IMG_20150918_191208 IMG_20150918_191615 IMG_20150918_191417 IMG_20150918_191239 IMG_20150918_191254 IMG_20150918_220856 IMG_20150918_220947 IMG_20150918_221108 IMG_20150918_221017 IMG_20150918_221158 IMG_20150918_221301 IMG_20150918_221625 IMG_20150918_221707 IMG_20150918_222010 IMG_20150918_222135 IMG_20150918_222437 IMG_20150918_222454 IMG_20150918_222517 IMG_20150918_222607 IMG_20150918_223010 IMG_20150918_222748IMG_20150918_222256

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>