Nie pozwólmy zniknąć Kamienicy!

„(…) Chcę się pożegnać z moim teatrem i ludźmi taką właśnie zaimprowizowaną, prywatną premierą. (…)” – to słowa, które padają z ust Don Kichota, dyrektora teatru, który swoje życie poświęcił walce o ideały. Odebrano mu jego dom, dzieło życia, a przede wszystkim jego teatr. Chociaż to tylko skrócona historia, jaką poznajemy w najnowszej sztuce wystawianej w Teatrze Kamienica, ma ona niestety tak wiele wspólnego z rzeczywistością. Ale od początku…

Warszawski Teatr Kamienica od siedmiu lat prowadzą Emilian Kamiński i jego żona, Justyna Sieńczyłło. Para poświęciła mu 14 lat życia. Oszczędności, środki z Unii Europejskiej, miasta i ministerstwa kultury pozwoliły im na uruchomienie teatru. Miesięcznie płacą miastu 40 tysięcy złotych za wynajem. Od początku angażują się  sprawy społeczne. W Kamienicy swoją siedzibę ma m.in. pierwszy w Polsce teatr składający się z osób niepełnosprawnych intelektualnie. Działają trzy sceny. W jednym z pomieszczeń powstała też ogromna makieta przedwojennej Warszawy.

We wrześniu tego roku w mediach pojawiła się informacja, że mieszkańcy kamienicy przy Al. Solidarności sprzedali część pomieszczeń prywatnemu biznesmenowi. Konserwator budynku wyraził zaś zgodę na ich zamurowanie. Sprawa ciągnie się jednak od 2012 roku, ale dopiero teraz została nagłośniona w mediach. Okazuje się, że budynek znalazł się na celowniku Adriana Accordiego Krawca, 37-letniego biznesmena i milionera, prezesa blisko 300 spółek, z których osiem zarejestrował pod adresem teatru. Krawiec zrobił to celowo, żeby móc przegłosować we wspólnocie korzystne dla siebie zmiany. Najpierw odkupił od Zarządu Wspólnoty część pomieszczeń, potem nałożył na nią wysokie kary (chodzi o pół miliona i dodatkowo 3 tysiące złotych dziennie). Później miejski konserwator zabytków bez jakichkolwiek oględzin budynku wyraził zgodę na zamurowanie pomieszczeń należących do Krawca. Mieszczą się tam między innymi toalety, windy dla niepełnosprawnych oraz część foyer. Bez tych pomieszczeń teatr nie może funkcjonować.

Emilian Kamiński podkreśla w wywiadach, że kłopoty teatru nie wynikają z problemów finansowych. Teatr Kamienica świetnie sobie radzi i zatrudnia kilkaset osób:

Zostałem zmuszony zwrócić się do Państwa z prośbą o pomoc, ponieważ wymiar sprawiedliwości działa w tym kraju powoli, a przestępcy bardzo szybko. Proszę ratujcie teatr, każde pismo, każde wsparcie jest dla nas bardzo ważne! Teatr jest miejscem, które zapewnia utrzymanie 300 rodzinom, pomaga bezdomnym i niepełnosprawnym”

Dla pracowników teatru jest jasne, że Krawiec chce powoli przejąć kamienicę i cały teatr. Postanowili sprawę nagłośnić. Na Facebooku powstała już specjalna petycja (http://www.petycjeonline.com/stop_dla_zniszczenia_warszawskiego_teatru_kamienica) do władz Warszawy o ochronę teatru. Niedawno  do CBA wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Przykre doświadczenia pozwoliły Emilanowi Kamińskiemu napisać sztukę „Don Kichot w Kamienicy” będącą jego manifestem. Sztuka powstała także z okazji jubileuszu czterdziestolecia pracy artystycznej dyrektora Teatru Kamienica. Przeniósł on spektakl we współczesne realia i wplótł w niego wątki autobiograficzne związane z walką o własny teatr. Sztuka wyraża sprzeciw aktora wobec nieprawidłowości współczesnego świata. Współczesny Don Kichot to szlachetny i silny mężczyzna, wierny ideałom, a w jego walce wspiera go piękna Aldonza, która w adaptacji Emiliana Kamińskiego od początku jest szlachetną i delikatną kobietą.

Przedstawienie ma kompozycję szkatułkową, jest to rodzaj teatru w teatrze. Rzeczywistość teatralna ulega podwojeniu, a nawet potrojeniu, dzięki temu sztuka nie odnosi się wyłącznie do konkretnej sytuacji, ale ma wymiar ponadczasowy, mówi o spełnianiu marzeń oraz o tym, że nigdy nie należy tracić nadziei.

Z tego miejsca dziękujemy Emilianowi za zaproszenie na premierę i za sztukę. A Was serdecznie zapraszamy do Teatru Kamienica na spektakl „Don Kichot”. Warto. Pomaga zrozumieć sytuację Teatru Kamienica, wartości Emiliana, ale też pozwala na nowo poznać siebie, zrozumieć, co tak naprawdę jest dla nas ważne, jakimi wartościami kierujemy się w życiu i jakimi może powinniśmy zacząć się kierować.

Na koniec raz jeszcze składamy Emilianowi najlepsze życzenia z okazji czterdziestolecia działalności artystycznej. Życzymy dużo wiary, siły, odwagi i niecierpliwie czekamy na kolejne sztuki wystawiane w Teatrze Kamienica.
Tak jak zostało powiedziane w spektaklu: „Wybaczę Ci, jeśli przegrasz. Nie wybaczę, jeśli się poddasz”.

Opublikowane w inne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>