Odważ(o)ne

Jeszcze rok temu całkiem naturalne było, że po zjedzeniu schabowego z frytkami sięgałyśmy po batona. Jeszcze rok temu zupełnie normalny był widok dostawcy pizzy w naszym mieszkaniu, po 24. Jeszcze rok temu byłyśmy przekonane o tym, że nieustannie towarzyszące nam koła ratunkowe i galareta na tyłku są sexy. „Być jak Beyonce, jak Mariah Carey!” – przekonywałyśmy siebie nakładając sobie trzecią dokładkę pesto i wznosząc toast malinowym piwem. Ale to było roku temu. Rok i co najważniejsze – 50 kg temu.

ddtvn

Czytaj więcej