A Ty, co masz pod ubraniem?

Bielizna – coś, co jest na pierwszy rzut oka niewidoczne, ale ma ogromny wpływ na Twoje samopoczucie i pewność siebie. Coś, co dodaje Ci seksapilu, albo powoduje, że czujesz dyskomfort. Chociaż chowasz ją pod ubraniem ogromnie ważne jest, aby była odpowiednio dobrana – zgodna z Twoim gustem, dopasowana do kreacji, jaką masz na sobie, gwarantująca komfort i uwydatniająca Twoje atuty. Ahh no i musi do tego ładnie się prezentować. Nawet jeśli Ty masz gdzieś, czy Twoje majtki są koronkowe, czy wyszyte są na nich żółte kaczki – pamiętaj, nie znasz dnia ani godziny ;)

Zastanawialiście się kiedyś, co polskie gwiazdy noszą pod ubraniem? Niektóre nasze rodzime sławy zdradziły się zupełnie niechcący (taaa, jasne) i udowodniły, że bieliznę nie tylko można nosić dobrze, ale i w ógóle jej nie nosić… Są jednak i takie, które lubią zaszaleć i sprezentować sobie jakiś ładny komplecik ;) Zapytałyśmy Klaudię Halejcio, Marcelinę Zawadzką, Zosię Ślotałę i Joannę Horodyńską o to, co zakładają na siebie pod ubraniem.

Czytaj więcej

Mała, gwiazdorska podróż w czasie

Zastanawialiście się kiedyś, w jakich czasach chcielibyście się znaleźć, chociaż na 1 dzień? My też nie. Postanowiłyśmy jednak zapytać o to gwiazdy. Niektórzy popłynęli do krainy marzeń… :)

Karolina Malinowska

„Najchętniej to bym się znalazła w czasach carskiej Rosji. Bardzo kreci mnie ten okres historyczny, ustrój polityczny, to, jak wyglądały wtedy tamte rejony świata. Myślę też, że na jeden dzień fajnie byłoby się znaleźć na miejscu jakiejś super gwiazdy. Ja niestety nie potrafię śpiewać (śmiech), ale gdybym na jeden dzień mogła znaleźć się w takiej sytuacji to wchodzę w to w ciemno(śmiech). Wydaje mi się tez, że w dzisiejszych czasach brakuje życzliwości. My dzisiaj się karminy sensacją, plotką, idziemy po najprostszych emocjach. Człowiek kiedyś był bardziej refleksyjny, a dzisiaj nad wieloma sprawami się nie zastanawiamy, żyjemy dniem.”

Marcin Tyszka

„Chciałbym być jak Andy Warhol. Nowy York, lata 60, wolność w tworzeniu, wolność wypowiedzi. Myślę, że to jest dla mnie bardzo intrygujący czas.”

Doda

„Chciałabym znaleźć się w epoce średniowiecza. Podoba mi się ta epoka, pasuje do mnie, bo posiadam rycerski charakter. Fajnie byłoby znaleźć się też w czasach Starożytnego Rzymu, albo Grecji. Mogłabym też być władczynią Egiptu.”

Basia Kurdej–Szatan

„Chyba barok. Uwielbiam te piękne, barokowe suknie i ozdoby. Co prawda kobietom chyba w tych strojach nie było wygodnie, bo były bardzo mocno ściskane (śmiech). Tak naprawdę to ja bym z chęcią różne epoki zwiedziła (śmiech).”

Jacek Koman

„Ja chciałbym się znaleźć w epoce Wikingów, bo lubię hełmy z rogami i lubię wiosłować (śmiech). Mam duszę Wikinga (śmiech). „

Joanna Horodyńska

„Chciałabym być mężczyzną, który szanuje swoją kobietę.”

Emilia Komarnicka

„Myślę, że gdybym miała teraz znaleźć się w innych czasach, to mogłabym oszaleć i zwariować. Ta nasza, jeszcze nie do końca określona epoka chyba najbardziej mi pasuje, ponieważ daje mi wolność i przestrzeń.”

Expresem do Orientu


Photo: Facebook/Macademian girl

W orientalną podróż zabrał nas w czwartkowy wieczór Dawid Woliński, prezentując swą najnowszą kolekcję „Orient Express”/jesień 2014.

Wyprawa zaczęła się w środku ogromnej hali, znajdującej się przy ulicy Domaniewskiej 37.  Nie brzmi zbyt orientalnie, prawda? Odpowiedni wystrój wnętrza potrafił jednak zdziałać cuda! Pomarańczowo-czerwone światła, eleganckie, pokryte czerwonym materiałem krzesła dla gości i gigantyczny baldachim unoszący się nad wybiegiem, przeniosły mnie na chwilę do krainy baśni tysiąca i jednej nocy. A to był dopiero początek…

Podobno co roku Dawid Woliński zabiera miłośników swych kolekcji w jakąś podróż, przenosi wszystkich do wykreowanej przez siebie historii. „Podobno” bo niestety nigdy wcześniej nie miałam okazji tego osobiście sprawdzić. Wybrałam się zatem w nieznane, nie spodziewając się dosłownie niczego. Zobaczywszy pięknie udekorowaną halę stwierdziłam, że będzie pięknie i takiego właśnie – pięknego pokazu oczekiwałam.

Stanęłam sobie standardowo, grzecznie w ostatnim rzędzie, choć przyznam, że organizatorzy zadbali tym razem o wyjątkowo dużo miejsc siedzących! Wyjątkowo pokaz rozpoczął się punktualnie, z kolei tradycyjnie – zapoczątkowały go gasnące światła. Krainę, w której przebywaliśmy, pochłonęła absolutna ciemność – mój ulubiony moment, dreszczyk przed tym, co za chwilę zobaczymy.

Kiedy zobaczyłam na wybiegu pierwszą modelkę, wiedziałam, że do samego końca pokazu będę stała z otwartymi ustami. Pierwszy raz zobaczyłam kolekcję, która była tak przepełniona złotem, kolorowymi, półszlachetnymi kamieniami, przypominającymi szmaragdy oraz ornamentalnymi haftami, niekiedy oplatającymi całe kreacje. Przypuszczam, że każda modelka, która dumnie prezentowała swoją sukienkę, mogła poczuć się w niej chociaż na chwilę jak arabska księżniczka. Szczególną uwagę przykuła kreacja, w której błyszczała Doda (swoją drogą ciekawe, czy to sukienka spowodowała, że gwiazda „błyszczała” czy może fakt, że dzień wcześniej „podała” w trochę nietypowy sposób rękę Agnieszce Szulim). Stworzyła ją wraz z Dawidem i chyba mogę przyznać, że to dzieło sztuki, zrobiło na mnie piorunujące wrażenie. Kolorowe kamienie, wplecione w ornamentalne błyszczące hafty, a do tego krój podkreślający kobiecą figurę, stworzyły strój godny bogini.

Doda nie spodziewała się, że jej kreacja będzie jedyną, aż tak obfitą w złoto i błyszczące dodatki:

„Jak szyłam razem z Dawidem tą sukienkę, to myślałam, że cała kolekcja będzie bardziej, że tak powiem „na bogato”, a tu się okazuje, że moja sukienka, to jest kompletne Bizancjum! Myślałam, że wszystkie będą takie, a większość okazała się bardziej klasycznych”

Oczywiście cała kolekcja zachowała niepowtarzalny, charakterystyczny styl Dawida. Kreacje cechowały nieszablonowe kroje i piękne ułożone materiały kaszmiru. Niektóre sukienki zostały okraszone delikatnym tiulem, który snuł się lekko w powietrzu. Bogate, luksusowe dzieła sztuki to jednak nie wszystko. Projektant pokazał w tej kolekcji również elementy klasyki. Stroje bardzo proste – lecz niesztampowe, bez błyszczących zdobień. Należą do nich sukienki w barwach mlecznych, nasycone oberżyną, intensywnym granatem tudzież pastelowym błękitem.

Orient Express, to kolekcja przeznaczona dla wszystkich kobiet – delikatnych, luksusowych, silnych…  Trudno byłoby nie wybrać czegoś dla siebie.

Dawid postarał się również, aby i druga część publiczności wyszła zadowolona, tworząc tym samym linię męską. Niewiele o niej wspomnę, ponieważ została ona całkowicie przyćmiona przez błyszczące kreacje dla kobiet:) Dawid poszedł w kierunku prostych krojów, tworząc szerokie bluzki, marynarki, spodnie, czy też… szlafroki. Kolorystyka ciemna, grafitowa, szara, brudno-złota, niekiedy khaki. Linia dla mężczyzn bardzo klasyczna, ale i odzwierciedlająca styl Dawida.

„Kolekcja męska jest bardzo mną inspirowana. Ja jestem bardziej powściągliwy, nie noszę brylantów, ani kryształów (śmiech), chociaż czasem lubię też zaszaleć. Myślę, że następna kolekcja dla mężczyzn, będzie troszeczkę bardziej odważna” - mówi Dawid

Co jeszcze na temat swej kolekcji miał do powiedzenia projektant?

„To jest kolekcja, która była tak naprawdę inspirowana moimi podróżami, tym, gdzie się pojawiałem, gdzie finalnie wylądowałem na moich wakacjach, gdzie szukałem tkanin. To jest podróż pomiędzy Warszawą, Dubajem, Bangkokiem, Bombajem i znów finalnie – Warszawą. Stąd ta cała kobieta, która się pojawiła, bogata w tiule, cała w kryształach, 24-karatowym złocie i półszlachetnych kamieniach. To jest takie szaleństwo, o którym myślę, że marzy każda kobieta. Pojawiły się też niesamowite kryształy boheme, które marka Lilou sprowadziła do Polski. Myślę, że to jest bardzo fajny, inspirujący produkt, który można różnie wykorzystywać – od pierścieni, poprzez bransolety, wisiory. U mnie pojawiły się na sukienkach. Ponadto inspirowałem się Imeldą Marcos – żoną szalonego dyktatora Filipin. Kobieta ma swój świat i w nim właśnie żyła. Ta kolekcja powstawała praktycznie rok czasu, także bardzo długo. Jest bardzo detaliczna, każda sukienka ma bardzo dużo detali, które składają się na sumę pracy mojej, oraz moich krawcowych. Dziewczyny z pracowni to prawdziwe championy! (Śmiech) Nie mają sobie równych!”

Po pokazie zapytałam również modowego znawcę, największego polskiego fotografa – Marcina Tyszkę, co sądzi na temat najnowszej kolekcji swojego przyjaciela.

„To była przepiękna kolekcja, myślę, że najlepsza ze wszystkich – pod każdym względem. Sukienki przyćmiły troszeczkę kolekcję męską, ale myślę, że ta męska kolekcja, to było tylko „widzi mi się” Dawida. Ma on głównie bardzo ekskluzywne klientki żeńskie i to właśnie o nich myśli. Dawid najbardziej kocha kobiety, a one kochają jego, bo świetnie się czują w jego kreacjach!”

W tych, z kolekcji orientu, na pewno będą się czuły jak prawdziwe boginie! Przeglądając starsze projekty Dawida, zgadzam się ze słowami Marcina Tyszki. Uważam, że kolekcja ta jest zdecydowanie najlepsza i zachwycił mnie zarówno jej przepych, luksus, jak i konkurująca z nimi prostota. Sądzę, że pokaz ten, był jednym z najpiękniejszych, jakie widziałam. Tymi słowami, kończę tę podróż poprzez krainę mlekiem i… złotem płynącą! Wracam z orientalnego Bangkoku, poprzez słoneczny Dubaj, do chłodnej Warszawy. Was odsyłam do zdjęć, najciekawszych według mnie – kreacji:)

Walentynki według Gwiazd

Dzisiaj święto zakochanych – dzień wywołujący wiele skrajnych emocji. Walentynki mają swoich zwolenników, ale i przeciwników, którzy uważają, że ten dzień powinien być tratowany jak każdy inny. A co o walentynkach sądzą gwiazdy? Z racji, że w naszym showbazarze trwa aktualnie sezon „salonowy” postanowiłyśmy wykorzystać okazję i zapytać znane Wam osoby o to, czym dla nich są walentynki i czy w jakikolwiek sposób celebrują ten dzień.

Joanna Kulig

„Nie obchodzę walentynek, ja obchodzę Noc Świętojańską czyli nasze polskie święto, które jest dla mnie świętem miłości. Także walentynek nie obchodzę, ale oczywiście nie mam nic przeciwko temu. Jak ktoś uwielbia te święto, które jest według mnie bardzo radosne, to dlaczego nie? Ja jestem tradycjonalistką. Niedawno byłam u koleżanki na Łotwie, gdzie Noc Świętojańska jest jeszcze bardziej kultywowana niż u nas. Ja się urodziłam 24 czerwca, więc dla mnie to już w ogóle jest noc poszukiwań kwiatu paproci (śmiech). Pamiętam, jak w moje urodziny pojechałam do tej mojej koleżanki. Tam naprawdę wszystkie kobiety – Łotyszki, zbierały kwiaty na łące. Wytłumaczyły mi, że zbierają te wianki, ponieważ każdy kwiat, to jest jakaś myśl. Później układają te myśli na cały rok. Na końcu odbyło się wielkie ognisko, rytualne śpiewy, wydawanie dziwnych”

Doda

„Obchodzę walentynki! Tego roku będę je miała imprezowe, bo przedurodzinowe!

Macademian Girl

„Uważam, że miłości nigdy za mało. Obchodzę walentynki, ogólnie obchodzę każde święto, które jest pozytywne, a walentynki do takich należą”

Katarzyna Maciąg

„Przyznam się, że jakoś szczególnie nie obchodzę walentynek. Natomiast w dzieciństwie obchodziłam, jak tylko pojawiła się w Polsce taka idea jak walentynki, to było to dla mnie bardzo ciekawe. W tym roku spędzę je na pokazie filmu, z widzami w Szczytnie razem z Joanną Kulig. Zatem w tym roku spędzę walentynki z Joasią Kulig (śmiech)”

Marcin Tyszka

„Nie znoszę takich świąt! Nie znoszę świąt marketingowych, jak choćby marketingowego Bożego Narodzenia, Sylwestra i też walentynek. Jak się mamy kochać, to się kochajmy dzisiaj, jutro, a nie z okazji święta. Uważam, że to jest żałosne jeśli ktoś szykuje się właśnie na tę jedną kolację – może niech pomyśli o tym, żeby jego każdy wieczór był fajny.”

Wojciech Ezzat

„Czy obchodzę walentynki? Zależy (śmiech) Zależy czy jest na to czas, czy nie. Myślę, że powinno obchodzić się wszystkie święta, które wnoszą pozytywny nastrój i uśmiech na twarzy, także jak najbardziej jestem za obchodzeniem walentynek.”

Kamil Kula

„Jasne, że obchodzę walentynki! Oczywiście, że teraz też będę je obchodził. W tym roku akurat grając „Przez park na bosaka” w Poznaniu (śmiech). Jeżeli tylko mam okazję, to bardzo chętnie obchodzę te święto, ale uważam, że każdy dzień powinien być dniem, żeby dawać kobietom kwiaty i dziękować im za to, że są.”

Joanna Horodyńska

„Nie uznaję tego święta, więc się nie wypowiem”

Chociaż żadna z nas nie obchodzi walentynek, przesyłamy Wam dużo buziaków i miłości! :)